Rynek apteczny w Szwecji bardzo mocno zmienił się w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Jeszcze w 2009 roku apteki w tym kraju były jedynie państwowe. Jednak, aby zwiększyć dostęp obywateli do leków, podjęto decyzję o prywatyzacji i otwarciu rynku dla prywatnych właścicieli.

 Związane było to m.in. z faktem, że wcześniej placówek było bardzo niewiele, były też zdecydowanie zbyt krótko czynne. Zabieg ten miał również pozytywnie wpłynąć na regulację cen leków poprzez pojawienie się konkurencyjności. Nowe placówki wygenerowały nowe miejsca pracy. Znacząco poszerzona została też ich oferta, szczególnie pod kątem preparatów OTC. Część placówek jednak pozostaje nadal w rękach Ministerstwa Zdrowia, tworząc sieć Apoteket AB. Ma to pacjentom dać gwarancję dostępności leczenia, niezależnie od sytuacji rynkowej. 

Pierwszą prywatną aptekę otwarto w Sztokholmie w styczniu 2010 roku. Obecnie apteki w Szwecji to przede wszystkim własność trzech wielkich sieci aptecznych, które mocno konkurują ze sobą. Ich rozkład dostosowany jest do demografii, podlega również regulacjom geograficznym. Pojawiły się apteki w małych miejscowościach, w których nigdy wcześniej ich nie było. 

Dzięki temu dostęp do porady farmaceutycznej i leków w Szwecji jest na wysokim poziomie. Panująca rywalizacja wymaga wzrostu jakości usług i dbania o pacjenta w bardzo różnych aspektach. Coraz lepiej funkcjonuje również i rozwija się system opieki farmaceutycznej, który w tym kraju jest właśnie jednym z czynników konkurencyjności i walki o pacjenta.

Ranga farmaceuty 

W Szwecji zawód farmaceuty cieszy się dużym zaufaniem publicznym. Pacjenci często przychodzą do apteki ze swoimi problemami, chętnie korzystają z dostępnych usług związanych z opieką farmaceutyczną (i to nie tylko tych darmowych). Ponadto fachowi pracownicy aptek bardzo aktywnie uczestniczą w kontroli stosowania leków, by wyeliminować problemy związane z farmakoterapią i uzyskać jak najlepsze jej efekty. Mają w tym zakresie duże możliwości dzięki centralnemu systemowi rejestracji zleceń lekarskich, co daje im wgląd w pełną farmakoterapię danej osoby.

Codzienną pracę farmaceuty i opiekę nad pacjentami ułatwia również świetna współpraca ze środowiskiem lekarskim. Obie strony szanują się i wymieniają doświadczeniami, są otwarte na wzajemne uwagi. W razie jakichkolwiek wątpliwości można w łatwy sposób skontaktować się z lekarzem telefonicznie. Sami medycy również często zwracają się do farmaceutów, aby wypytać o pewne aspekty farmakoterapii. 

System opieki zdrowotnej oferuje pacjentom jeszcze inne rozwiązanie. Jeśli pacjent nagle zachoruje i ma problem z dostaniem się do lekarza, może skorzystać z całodobowej infolinii, w której pracują pielęgniarki i odpowiadają na pytania pacjentów. Jak mówi pracownik jednej ze szwedzkich aptek, kontakt jest możliwy nie tylko z pielęgniarką, ale również z lekarzem. Dobrym przykładem jest strona doktor.se – można tam porozmawiać za pomocą wideokonferencji, pokazać objawy i otrzymać e-receptę. Aby skorzystać z tego rozwiązania, wymagane jest bankID. Zatem należy mieć konto w szwedzkim banku oraz personnummer.

 

Niestety pomimo ważnej roli, jaką aptekarze pełnią w szwedzkim społeczeństwie, nie mogą samodzielnie wydać leku na tak zwaną receptę farmaceutyczną. Na szczęście można wybrnąć z tej sytuacji. System centralnej rejestracji zleceń lekarskich i to, że pacjent ma bardzo często wypisywane leki na cały rok z podziałem na poszczególne wybrania (zwykle na 3-miesięczne okresy stosowania), umożliwiają wydanie awansem potrzebnego preparatu w przebiegu terapii przewlekłej. Szczególnie jeśli z jakichś przyczyn pacjent nie może kontynuować leczenia, np. gdy skończyło mu się dotychczasowe opakowanie.

Gdy pacjent jest np. na wakacjach i zapomniał leków z domu, może otrzymać receptę na lek, ale z pełną odpłatnością, o ile lekarz nie zaznaczył wymaganego interwału pomiędzy zakupem – tłumaczy polski farmaceuta pracujący w Szwecji. Jeśli opakowanie skończyło się wcześniej, to sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ na recepcie jest zapisane dawkowanie. Teoretycznie więc wypisana ilość leku powinna wystarczyć na całą zapisaną przez lekarza terapię, chyba że doszło do zmiany dawkowania.

Codzienna praca farmaceuty 

Regularnie, podczas wizyt w aptece i każdorazowej realizacji recepty, farmaceuta przeprowadza kontrolę stosowanych przez pacjenta leków. W jej trakcie pacjent może otrzymać informacje o zaleceniach związanych z dawkowaniem oraz ewentualnymi interakcjami danego preparatu z innymi już stosowanymi medykamentami. Dzięki centralnemu rejestrowi recept farmaceuci mają wgląd w daną ordynację lekarską oraz inne leki stosowane przez pacjenta. Mogą więc nie tylko skontrolować, ale również skorygować błędną terapię, np. pod kątem dawkowania czy występującej interakcji. Kontrola dawkowania możliwa jest dzięki temu, że lekarze na recepcie określają wskazanie, które spowodowało przepisanie danego preparatu. Na tej podstawie farmaceuta może sprawdzić zalecany schemat dawkowania i zweryfikować jego poprawność. Aptekarze mogą dokonywać zmian w farmakoterapii, jeśli stwierdzą ewidentny błąd. Może się to jednak odbyć wyłącznie po konsultacji i zatwierdzeniu zmian przez lekarza. 

W jednej ze szwedzkich sieci aptek każdą pomyłkę, np. źle wydany lub źle położony w szufladzie lek, błędne doradztwo w obrębie OTC, raportuje się w systemie, aby potem na podstawie statystyk wyciągać wnioski. Inną ciekawostką w porównaniu z Polską jest rozmieszczenie leków w aptece. Nie umieszcza się ich kategoriami czy alfabetycznie, ale tak aby leki zawierające takie same substancje aktywne nie leżały obok siebie. Także przy realizacji recepty na naklejce jest informacja, gdzie dany lek znajduje się w aptece i skąd należy go wziąć – tłumaczy pracujący tam farmaceuta. Poza tym dobre jest to, że antybiotyki w postaci zawiesin sporządzane są w aptece. Dzięki temu pacjent nie ma problemu w domu z jaką wodą należy rozrobić zawiesinę oraz ile jej nalać.

Wydawane leki są również skrupulatnie opisywane na specjalnych naklejkach. Farmaceuta odpowiada na wszelkie wątpliwości, udziela informacji na temat działań niepożądanych itp. 
Koszty związane z doradztwem farmaceutycznym i przeglądami lekowymi pacjenta ponosi pracodawca, ponieważ jest to uznawane za niezbędny element pracy każdej apteki gwarantujący jej fachowość i nastawienie na dobro pacjenta. Pracę personelu fachowego nawet kilka razy w roku sprawdza „tajemniczy pacjent”, który ocenia poziom i jakość obsługi. 

 

Bibliografia:

Aptekarz.pl, Opieka farmaceutyczna na świecie; Autor: Iwona Napierała

Weryfikacja merytoryczna: Andrzej Bychowski