Zmiana pracy wiąże się z wieloma emocjami, ogromnym stresem spowodowanym samym faktem zmiany zawodowej, ale też entuzjazmem, zadowoleniem, radością oczekiwania. Czasem jednak już w pierwszych dniach pracy w nowym miejscu dopada nas wielkie rozczarowanie i przemożna chęć ucieczki. Ważne jest, aby przed podjęciem decyzji o kolejnych poszukiwaniach zatrudnienia, spróbować racjonalnie przeanalizować sytuację, w której się znaleźliśmy, rozważając poniższe kwestie.

Co jest powodem rozczarowania? Czy mogę zrobić coś, aby poprawić swoją sytuację?

Powodów niezadowolenia może być tak naprawdę całe mnóstwo. Czasem może chodzić o warunki umowy i zakres obowiązków, innym razem bardziej przeszkadza nam atmosfera w pracy albo ogólne poczucie pozostawienia samemu sobie czy niedostępność przełożonego. Ważne jest, aby uświadomić sobie, co konkretnie stanowi problem w naszym przypadku oraz spróbować znaleźć rozwiązanie, które znacząco wpłynęłoby na poprawę naszego nastroju i nastawienia.

Często kluczem do poprawy sytuacji jest otwarta komunikacja. Zwerbalizowanie swoich oczekiwań wobec nowego pracodawcy może być trudne, jest jednak niezbędne, aby móc iść naprzód. Jeśli pracodawca nie będzie świadomy, że czujesz się opuszczony, że potrzebujesz wsparcia w obsłudze programu czy brakuje ci feedbacku na temat twoich działań, jak mógłby te potrzeby zaspokoić? Jeśli natomiast źródłem rozczarowania jest nieprzyjemna atmosfera w zespole, warto zastanowić się, z czego ona wynika oraz spróbować podejść do współpracowników z większym (czy słusznie, czas pokaże) entuzjazmem? Dużo łatwiej nawiązać relację z osobą otwartą, pozytywnie nastawioną do otoczenia, okazującą swoje emocje i wychodzącą z inicjatywą spotkań czy rozmowy. Warto o tym pamiętać, by zyskać choć jednego, acz ważnego sprzymierzeńca. Czasem wystarczy jedna przychylna nam osoba, abyśmy diametralnie zmienili nastawienie do ogółu współpracowników.

Zrób rachunek zysków i strat

Każda decyzja wiąże się z pewnymi konsekwencjami, dlatego przystępując do kolejnych poszukiwań nowego pracodawcy, warto dogłębnie przeanalizować, jakie korzyści przyniesie zmiana oraz z jakimi stratami będzie należało się zmierzyć. Czasem pozostanie na obecnej pozycji, wbrew nieprzychylnym współpracownikom, pozwoli nam na zdobycie wymarzonego doświadczenia, rozwój zawodowy czy nawet w niedalekiej przyszłości  – awans. Cena jest wysoka, ale być może patrząc z tej perspektywy, relacje z zespołem nie będą dla nas priorytetem? I na odwrót, być może na początku czujemy się nieco rozczarowani naszymi obowiązkami, ale to atmosfera w zespole jest powodem, dla którego chętnie wstajemy rano z łóżka? Każdy kij ma dwa końce, a medal dwie strony. Niemniej jednak, jeśli na naszej liście pojawiły się jedynie punkty przemawiające za zmianą – relacje z pracownikami i kierownictwem nie ulegają poprawie, warunki na umowie pozostają zupełnie inne niż wcześniejsze ustalenia i nadal nie czujemy się dobrze w nowej roli, warto przystąpić do poszukiwań nowego pracodawcy.

Jaką mam alternatywę?

Szukanie nowej pracy jest dużo łatwiejsze, gdy patrzy się z perspektywy osoby zatrudnionej. Można wtedy świadomie aplikować do wybranych firm, nie trzeba decydować się na pierwszą przypadkową propozycję, jaka zostanie nam złożona. Dostajemy szansę, aby kolejny raz wybrać już dobrze, a przynajmniej lepiej. Częste zmiany pracy w krótkim czasie mogą być bowiem negatywnie postrzegane przez naszych potencjalnych pracodawców i rekruterów, dlatego w miarę możliwości warto się ich wystrzegać. 

Rozczarowanie nową pracą może stanowić dla nas również cenną lekcję. Dzięki temu wiemy, jakie kwestie należy doprecyzować już na etapie rekrutacji, na co zwrócić uwagę przy wyborze pracodawcy, uczymy się dokładniej analizować ofertę pracy, zanim złożymy swoją aplikację, wiemy też, czego za wszelką cenę chcemy uniknąć w nowym miejscu pracy. Nabranie takiej świadomości z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Autor: Anna Dziewicka, konsultant ds. rekrutacji